
Cześć,
mieszkam w Twoim środku. Wiem, że mnie nie widzisz, ale to nie oznacza, że mnie nie ma. Bardzo Cię kocham, wiesz? Jesteś całym moim światem.
Zawsze gdy się złościsz i mówisz, że to moja wina, gdy coś idzie nie po Twojej myśli… Jest mi bardzo przykro. Krzyczę wtedy i tupię nóżkami, nie rozumiem czemu nie chcesz mnie wtedy przytulić. Uciekasz ode mnie, a ja bardzo Cię potrzebuję. Przecież nie wyrzucisz mnie z mojego domku. Mam nadzieję, że kiedyś w takich sytuacjach mnie usłyszysz.
Pamiętasz jak dostałaś ten wymarzony prezent? Cieszyłaś się jak małe dziecko, bardzo się cieszę, że dałaś mi wtedy trochę tej radości. Była w całym Twoim ciele! Wspominam ten dzień jakby było to wczoraj.
Czasem udajesz, że ja nie mam swoich potrzeb, że nie mogę odczuwać różnych emocji. Jest mi wtedy smutno i płaczę, dlaczego zamiast mnie przytulić, krzyczysz, że mam się „zamknąć”? Przecież nie robię nic złego, jestem po prostu dzieckiem i potrzebuję Twojej miłości.
Mam parę pragnień, małych… i dużych… Chcę, żebyś w końcu mnie usłyszała i dostrzegała moje problemy. Wszystko, co dzieje się w Twoim życiu ja przeżywam tak samo, ale po swojemu.
Nie rozumiem, gdy zamykasz przede mną drzwi i krzyczysz, jestem tylko dzieckiem.
Chcę się tulić i korzystać z życia, a tylko Ty możesz dać mi taką możliwość. Może pójdziemy dziś na spacer? Porozmawiasz dziś ze mną o moich potrzebach?
Dziękuję, że jesteś,
Twoje wewnętrzne dziecko 🙂